sesja plener zagraniczny drezno 001 uai

Zagraniczna sesja ślubna – Drezno

Jeśli myślimy o zagranicznej sesji ślubnej na myśl przychodzi Paryż, Wenecja, Londyn.

Drezno nie jest typowym celem podróży wakacyjnej ani tym bardziej sesji poślubnej. Tak się jednak złożyło, że z Dreznem połączyli nas cudowni ludzie, którzy ślub i wesele zaplanowali w Polsce ale sesję po ślubie zapragnęli zrobić w mieście, gdzie się poznali i zaczęli budować swoją przyszłość.

Zatem zapakowaliśmy nasz samochód całym sprzętem, jaki posiadamy, dopchaliśmy walizką i ruszyliśmy w ponad 7-godzinną podróż. Na marginesie – myli się ten, kto myśli, że podróż w jedną i drugą stronę trwa tyle samo czasu… Drogę powrotną pokonaliśmy w blisko 10 godzin z racji wypadku na autostradzie oraz pomylenia drogi (chociaż Marek twierdzi, że nic nie pomyliliśmy i wszystko było zgodnie z planem ;) )

Wracając jednak do Drezna. Nasi gospodarze przyjęli nas jak dobrych znajomych i przygotowali nam pokój u siebie w mieszkaniu. Dzięki temu mogliśmy spędzić więcej czasu razem, utwierdzić się jeszcze mocniej w tym, jakimi są świetnymi ludźmi oraz dobrze przygotować plan działania na najbliższe dni.

Pytanie: jak długo trwa sesja zagraniczna? Tyle, ile się da :)

Przy sesjach za granicą, szczególnie w popularnych miastach, obleganych przez turystów sesję najlepiej zacząć wcześnie rano, zanim turyści się obudzą i wyjdą podziwiać uroki miasta.

Zatem na początek szybko ruszyliśmy w kierunku drezdeńskiego Zwingera. To chyba najbardziej znany budynek w mieście, ogromny, majestatyczny, piękny i częściowo w remoncie ;)

Warto tutaj wspomnieć, że elastyczność to cecha bardzo pożądana wśród fotografów. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma… czyli trzeba wykorzystać sytuację, którą nam dano, co wbrew przypuszczeniom może być również pozytywne. Gdy mam ograniczone warunki, pracuję szybciej niż wtedy, gdy mam przed sobą bezkres możliwości. Łatwo w takiej sytuacji popaść w pułapkę dziecka, które trafia do sklepu z cukierkami i może wybrać, co tylko chce ;)

W ciągu dnia zmienialiśmy często lokalizacje, próbując wykorzystać miejsca omijane przez zwiedzających. A na koniec znowu trafilismy do Zwingera i w najbliższe okolice, by móc wykorzystać piękne popołudniowe światło.

Pokochaliśmy Drezno od razu. To piękne, malownicze miasto, niestety niedocenione i niezbyt znane wśród polskich turystów. Z pewnością jeszcze tam zawitamy, żeby zobaczyć jeszcze więcej.

Olu, Chris bardzo dziękujemy za zaproszenie i gościnę – wspólne spacery, rozmowy polsko-angielsko-niemieckie na najwyższym poziomie :D, największą pizzę, jaką jadłam, serdeczną atmosferę, wyważoną porcję historii miasta ;) oraz cudowną niespodziankę dla Marka, który na tym wyjeździe obchodził swoje okrągłe urodziny.


sesja slubna plener moszna 001 uai

Bajkowa sesja ślubna na zamku w Mosznej

Zamek w Mosznej z pewnością należy do najpopularniejszych miejsc na sesję ślubną w Polsce, szczególnie dla tych, którzy mieszkają w województwie opolskim lub ościennych. Dla nas ludzi z dalekiego Wschodu ;) to coś nowego, innego i interesującego. Zresztą tak na marginesie zachodnie tereny naszego kraju obfitują w ciekawą i fotogeniczną architekturę, dlatego przyklasnęliśmy pomysłowi Karoliny i Arka, by ich sesję plenerową zrobić właśnie tam. Miejsce idealnie wpisało się w estetykę i klimat ślubny naszej pary.
Piękna i okazała suknia Karoliny z bajecznym trenem, eleganckie upięcie wykończone diademem, wytworny smoking Arka uzupełniony muchą tworzyły z tą niezwykłą scenerią piękną całość.

Wracając do dnia naszej sesji – w podróż wybraliśmy się dzień wcześniej, żeby zdjęcia zacząć z samego rana. Czasem lubimy spontaniczne akcje ale nie w sytuacji, gdy do celu naszej podróży jest prawie 500 km ;) W takich okolicznościach dążymy do tego, by być dobrze przygotowanym, robimy research i chcemy być na miejscu w pełni sił. Zatem krótko po 9 parkowaliśmy już na przy pobliskim parkingu i naszym oczom ukazał się imponujący i wspaniały zamek.

sesja slubna plener moszna 002 uai

Przyznam, że zrobił na nas wrażenie a szare komórki od początku zaczęły prace na najwyższych obrotach, podsuwając co chwilę nowe pomysły na kadry. Uwielbiam to podekscytowanie i chęć działania! Zrozumie ten, kto ma radochę, z tego, co robi.
Tak więc od razu przystąpiliśmy do pracy, zdziwieni nieco faktem, że oprócz nas była jeszcze tylko jedna para ślubna i nieliczni turyści. Pomyślałam, że my to mamy szczęście. Zaaferowani robieniem zdjęć i filmowaniem nie zauważyliśmy jak sukcesywnie par ślubnych przybywało… do momentu, gdy zaczęły wchodzić nam w kadr ;) Ale wtedy byliśmy już na końcówce naszego pleneru ślubnego.

Zamek w Mosznej to cudne miejsce na sesję poślubną. Wiele ciekawych fotograficznie miejsc, do tego sesję zamkową można urozmaicić zdjęciami w naturze, bo obok jest park z dużą ilością zieleni. Mamy nadzieję, że to nie ostatnia nasza wizyta w tym miejscu.

A jak poradzili sobie na sesji Karolina i Arek? To cudowna para, świetni ludzie i współpracowało nam się rewelacyjnie, co moim zdaniem widać też na zdjęciach. Kilka godzin minęło nam w okamgnieniu.

Zapraszamy również do obejrzenia teledysk ze ślubu oraz pleneru filmowego Karoliny i Arka.


AM 500 uai

Sesja narzeczeńska w zieleni

Sesja narzeczeńska w odróżnieniu od sesji ślubnej jest zazwyczaj mniej formalna, odświętna, uroczysta… wiecie taka bardziej na luzie.
Jasne… bywają sesje ślubne totalnie zwariowane w stylu „trash the dress” jednakże w większości długa suknia, garnitur narzucają już pewien styl zdjęć natomiast przy sesji narzeczeńskiej… można sobie pozwolić na więcej ;) Może niekoniecznie szaleństwa rodem z wesołego miasteczka ale chociażby bieganie boso nad brzegiem jeziora czy przytulasy w bujnej trawie.
Moje pary najczęściej wybierają naturalne zdjęcia w otoczeniu przyrody: nad wodą, w lesie, na łące czy w parku. To doskonały czas by porozmawiać, poznać się lepiej z fotografem i oswoić z aparatem. Wtedy w dniu ślubu przynajmniej ten stres związany ze zdjęciami jest odrobinę mniejszy ;)
Z Agnieszką i Mateuszem wybraliśmy się pewnego pięknego popołudnia nad nasz lubelski zalew. To popularne miejsce wśród lokalnych fotografów ale tak urokliwe i malownicze, że chętnie je wybieram na sesje. Sesja totalnie na luzie, naturalnie… najważniejsi są oni i ich uczucie.
Wiem, że zdjęcia Agnieszki i Mateusza zdobią teraz ich mieszkanie ale podpowiem, że zdjęcia narzeczeńskie możecie wykorzystać również do innych celów np. jako podziękowanie dla rodziców, dekorację sali, księgę gości czy w spersonalizowanych zaproszeniach ślubnych.

A tak współpracę z nami wspomina Agnieszka:

“Z RZ Studio mamy nie jedną sesję za sobą i mam nadzieję, że jeszcze wiele przed :) Zawsze przygotowani i profesjonalni. Sesje w cudownych miejscach, wykonywane z turbo energią :D Efektem tej pracy są NIESAMOWITE i zapadające w pamięć kadry. I najważniejsze – podczas uroczystości wykonują swoją pracę profesjonalnie nie wchodząc na pierwszy plan :) Usługi zdecydowanie warte polecenia!”